Historia
Jak naprawdę zaczął się Inky.
Ziarno zostało zasiane w 2022 roku w Kostaryce, w pierwszych, pełnych emocji tygodniach po narodzinach mojego syna. Właśnie pojawiło się nowe narzędzie AI — wpisujesz zdanie, a ono tworzy obraz. Uczyłem się wtedy po godzinach tworzenia oprogramowania i ciągle się tym bawiłem. Niesamowita technologia, to jasne. Ale nie szukałem produktu. Po prostu dobrze się bawiłem.
Dwa lata później wróciliśmy do Stanów. Pracowałem w branży tech w Fenderze — tej firmie od gitar — a mój syn kończył dwa lata. Zaczynał czytać. Naprawdę czytać. Znacznie wcześniej, niż powinien.
Zacząłem więc robić coś trochę absurdalnego. Prosiłem czatbota AI, żeby napisał dla niego krótką, konkretną historię — o czymś, co go tego dnia ciekawiło, albo o czymś śmiesznym, co właśnie zrobił. Wklejałem wynik do Dokumentów Google i czytaliśmy to razem na kanapie.
Potem zachciało mi się obrazków. Do każdej strony prosiłem AI o wygenerowanie obrazu do danego akapitu i wklejałem go nad tekstem. Robiłem to strona po stronie, ręcznie, aż powstało coś, co wyglądało jak książkowa wersja potwora Frankensteina — ilustracje nigdy do siebie do końca nie pasowały. Nieważne. Uwielbiał je.
Mniej więcej w tym samym czasie zacząłem interesować się tworzeniem aplikacji na iPhone'a. Podjąłem decyzję: zamienię to wszystko w prawdziwą aplikację. To była droga przez mękę. Tygodnie pisania kodu, którego do końca nie rozumiałem, psuć rzeczy, szukania odpowiedzi o 1 w nocy, poddawania się i rozwiązywania problemów mimo wszystko. Aż pewnego dnia — zadziałało. W pełni ilustrowana historia, wygenerowana z jednego pomysłu, prosto na telefonie.
To było proste. Miało błędy. Ale działało. Od tamtej pory każdy dzień wyglądał tak samo: zepsuj coś, napraw, ulepsz, opublikuj. A jutro zepsuj coś nowego.
I przez cały ten czas naprawdę z tego korzystałem. Jeśli rozbił kolano na placu zabaw, tworzyłem historię o chłopcu, który rozbił kolano. Jeśli czegoś się bał, najpierw stawialiśmy temu czoła w historii. Jeśli po prostu mieliśmy ochotę na wygłupy, wygłupialiśmy się. Codzienne życie zamieniło się w natychmiastowe historie. Czytanie przestało być czymś, co robiliśmy razem — stało się czymś, co należało do niego.
Ma teraz cztery lata. Czyta na niesamowicie zaawansowanym poziomie, zupełnie samodzielnie. Przeczytał dobrze ponad tysiąc książek z naszej lokalnej biblioteki publicznej — co oznacza, że nasza rodzina zaoszczędziła ponad $16,000 — tylko dlatego, że mieliśmy dostęp do czegoś, czego większość świata nie ma.
Często o tym myślę. O dzieciach, które nie mają takiej biblioteki. O dzieciach, przy których nikt nie ma czasu usiąść i poczytać. I o tym, że przeciętny dorosły czyta mniej niż jedną książkę rocznie.
A potem aplikacja stała się publicznie dostępna. I przestała być rzeczą tylko dla czterolatków. Pojawili się dziewięciolatkowie, by tworzyć całe serie. Dwunastolatkowie zaczęli tworzyć uniwersa z smokami. Nastolatkowie odkryli ją i budowali opowieści detektywistyczne, sci-fi oraz światy YA z postaciami, z którymi chcieli żyć. Aplikacja rosła więc razem z nimi — mamy teraz sześć grup wiekowych profili, od książeczek sztywnostronicowych po starsze YA, z wbudowanym filtrowaniem bezpieczeństwa dla każdej grupy. Rodzic może dać ją dziecku w dowolnym wieku i mieć pewność, że treści będą odpowiednie.
To, co powstało dla jednego dziecka, jest teraz dla każdego — w każdym wieku i wszędzie — kto chce zamienić swoją historię w prawdziwą, ilustrowaną książkę na własność i dalej ją rozwijać.
Dlaczego to ważne
Zmienić ten wynik z mniej niż jednej książki rocznie na dwie w skali całego życia — to wcale nie jest mała rzecz.
To całe pokolenie czytające więcej. To problem warty poświęcenia całego życia.
Stworzone dla każdego
Dostęp nie powinien zależeć od kodu pocztowego.
Każda decyzja projektowa w Inky sprowadza się do jednego pytania: czy każdy, gdziekolwiek na Ziemi, może dotrzeć do tej opowieści — na odpowiednim dla siebie poziomie?
Darmowe historie społeczności
Opublikuj dowolną historię dla społeczności, a każdy, gdziekolwiek jest, będzie mógł ją przeczytać za darmo — na zawsze. Tysiące historii są już dostępne.
190+ języków za jednym dotknięciem
Każdą historię można przetłumaczyć na ponad 190 języków bez utraty jej charakteru. Opowieść napisana po angielsku trafi do dziadków w São Paulo czy Seulu w dokładnie ten sam sposób.
Autorzy z każdej kultury
Dziesiątki autorów AI z wyrazistymi stylami kulturowymi i tradycjami snucia opowieści — a także możliwość tworzenia własnych autorów, którzy odzwierciedlają Twoją rodzinę.
Justin Tsugranes
Założyciel, Inżynier, Tata
14 lat jako profesjonalny gitarzysta jazzowy. 13 lat w Gwardii Narodowej USA. Starszy podoficer. Sam nauczył się programować. Stworzył i wydał Inky samodzielnie.
„Medium się zmienia. Instynkt nie. Buduję rzeczy, znajduję rozwiązania i działam pod presją”.
Co wyróżnia Inky
To nie jest kolejna zabawka AI.
Każda funkcja została stworzona z rozmysłem — bezpieczeństwo na pierwszym miejscu, nauka czytania w centrum i silnik kreatywny, który szanuje wyobraźnię Twojego dziecka.
Bezpieczne z założenia
Sześć profili dostosowanych do wieku — od książeczek kartonowych po młodzieżowe. Każda historia jest filtrowana pod kątem grupy wiekowej czytelnika przed wygenerowaniem, a nie po fakcie. Zgodność z COPPA dla profili poniżej 13 lat, bez wyjątku.
Lektor i czytanie na głos w zestawie
Profesjonalny lektor AI, podświetlanie słowo po słowie, czcionki przyjazne dla dyslektyków. Stworzone do czytania na kanapie, w samochodzie i do wspólnego czytania na głos — w każdym wieku.
Budowanie uniwersum, nie tylko historie
Jeden pomysł staje się uniwersum należącym do czytelnika — nieskończone serie, spin-offy, powracające postacie, połączone światy. Im dłużej korzystasz, tym większe staje się Twoje uniwersum.
Historie w dowolnym języku
Tłumaczenie oparte na AI zachowuje głos narracji i niuanse w ponad 190 językach. Ta sama historia może trafić do babci w São Paulo i przyjaciela w Seulu.
Różnorodne głosy autorów
Kilkudziesięciu autorów AI o wyrazistym tle kulturowym i tradycjach opowiadania — plus możliwość tworzenia własnych autorów dostosowanych do Twoich potrzeb.
Darmowe dla całego świata
Opublikuj dowolną historię dla społeczności — będzie darmowa do przeczytania na zawsze, gdziekolwiek na Ziemi. Dostęp nie powinien zależeć od kodu pocztowego.
Jak to działa
Od pomysłu do ilustrowanej bajki w kilka minut.
Podziel się pomysłem
Wpisz pomysł, wybierz motyw lub pozwól, by Inky Cię zaskoczył. Wybierz długość historii i styl ilustracji.
Czytajcie razem
Twoja bajka pojawi się w kilka minut — w pełni zilustrowana, z profesjonalnym lektorem i podświetlaniem czytanych słów. Damy Ci znać, gdy tylko będzie gotowa.
Zbuduj swoje uniwersum
Kontynuuj serię. Twórz nowe przygody. Udostępniaj społeczności. Każda historia jest Twoja na zawsze.
Od naszych rodzin
Prawdziwe historie, prawdziwe rodziny.
“Inky zmienił nasz wieczorny rytuał w coś, o co moja córka sama prosi. Widok siebie w roli bohaterki to czysta magia.”
“Spersonalizowane historie, przepiękne ilustracje i lektor idealny do samochodu. Ogromny sukces w naszej rodzinie.”
“Jako nauczyciel zachwycam się łatwością ustawiania poziomu czytania i motywów. To świetny sposób na rozwijanie słownictwa.”
Droga
Od ziarna do uniwersum.
Początek. Justin mieszka w Kostaryce, gdy rodzi się jego syn. Zaczyna bawić się nowym narzędziem AI do generowania obrazów, tak po prostu dla zabawy.
Powrót do Stanów. Jego dwulatek zaczyna wcześnie czytać. Justin zaczyna tworzyć dla niego spersonalizowane historie ręcznie — po jednym akapicie i jednym obrazie naraz.
Ciężka praca. Decyduje się zmienić to wszystko w prawdziwą aplikację na iPhone'a. Miesiące samodzielnej nauki, psucia rzeczy i szukania rozwiązań.
Pierwsza działająca wersja. Prosta, z błędami — ale pełna, ilustrowana historia od początku do końca, z jednego pomysłu.
Biblioteka społeczności rusza. Ponad 40 autorów AI o unikalnych głosach kulturowych. Serie i spin-offy.
Inky debiutuje w sieci na inkyverse.io. Opowieści są tłumaczone na wszystkie języki dostępne na platformie. To, co zaczęło się jako prywatny projekt dla jednego dziecka, staje się narzędziem, w którym każdy twórca może budować własne uniwersa.
Bezpieczeństwo nie podlega dyskusji.
Sześć profili dostosowanych do wieku robi swoje — każda historia jest filtrowana pod kątem grupy wiekowej czytelnika (od książeczek kartonowych po młodzież starszą) jeszcze przed wygenerowaniem. Motywy i typy opowieści nieodpowiednie dla danej grupy są blokowane na etapie zapytania, a nie oznaczane po fakcie. Treści dla starszych w historiach dla młodszych grup są automatycznie wycofywane z publikacji.
Zapewniamy zgodność z COPPA dla profili poniżej 13 lat, nigdy nie zbieramy danych osobowych od dzieci i traktujemy prywatność priorytetowo. Bez wyjątku.
Gotowy, by zbudować swoje uniwersum historii?
Zacznij od 2 darmowych kredytów. Stwórz swoją pierwszą zilustrowaną przygodę w kilka minut — bez karty, bez zobowiązań.
